Tym razem chór festiwalowy nie stał tyłem do ołtarza, zajmował nawę boczną, co dawało publiczności możliwość kontemplacji, z której wielu słuchaczy skorzystało. Przepiękna Jarosławska Kolegiata napełniła się blaskiem, a owacje nie miały końca. W tym wybuchu aplauzu, w morzu braw stał Marcel Perez otoczony chórem festiwalowym. To wspaniały muzyk, nauczyciel, kantor, znawca Chorału Gregoriańskiego, mistrz ornamentów, wielki artysta, ale przede wszystkim skromny człowiek, którego codziennie spotykałam w Opactwie. XVII Festiwal Pieśń Naszych Korzeni zakończ się Mszą Gregoriańską odprawioną wczesnym rankiem w Bazylice Ojców Dominikanów. Zaraz potem chór festiwalowy udał się do Warszawy, a stamtąd do Wrocławia, gdzie po raz kolejny została wykonana Messe de Nostre Dame w ramach festiwalu Wratislavia Cantans.

Mimo że festiwal już za nami, ale w duszy gra wciąż muzyka dawna. Przez długi czas, kiedy budziłam się rano, ze strachem spoglądałam na zegarek, czy nie spóźnię się na jutrznię. Mimo to, że to był tylko tydzień, pozostał nawyk, a może potrzeba takiej jutrzni w codziennym życiu. Teraz gdy wszystko wokół nas pędzi, dobrze jest zatrzymać się na chwilę. Pozostaje tylko poszukać takiego miejsca, w którym panuje cisza jak za murami Opactwa, gdzie czas płynie inaczej i gdzie możemy się odnaleźć. Taki tydzień to dobry początek na to, aby wyruszyć na wędrówkę w  poszukiwaniu pieśni naszych korzeni.

Polish Czech English French German Hungarian Italian Portuguese Romanian Russian Slovak Spanish Swedish Ukrainian