Podczas nocnego koncertu zabrzmiał "Rumuński chorał bizantyjski".Chór Byzantion pod kierownictwem Adriana Sarbu swoim śpiewem wypełnił wnętrze kościoła pw Św. Mikołaja w Opactwie. Gdy zamknęłam oczy, zaczęła działać wyobraźnia i zobaczyłam kopuły bizantyjskich świątyń skąpane w promieniach Słońca o brzasku. To była kolejna niezapomniana festiwalowa noc. Czwartkowy koncert upłynął w klimacie "Serbskiej muzyki cerkiewnej" zaczerpniętej z rękopisów z XIV - XVI w. przez Pavle Aksentijevića z Belgradu. Natomiast w piątek w Bazylice MB Bolesnej zagościła Capella Regia z Pragi pod dyrekcją Roberto Hugo. W programie znalazła się "Barokowa muzyka czeskich i polskich klasztorów". Wielkimi krokami zbliżał się koniec festiwalu i przepiękna Messe de Nostre Dame w wykonaniu festiwalowego chóru prowadzonego przez Marcela Pereza. Niecodzienne wydarzenia i niezapomniane przeżycia. Dla mnie osobiście to nie był zwykły koncert, a raczej celebracja, której byłam uczestnikiem. To była wielka wspaniała liturgia, w której nie jesteśmy tylko widzami. Części polifoniczne i monodyczne przeplatały się, tworząc jedno wielkie dzieło, którego aspekt duchowy góruje zdecydowanie nad samym jego wykonaniem. Nie czułam się jak na koncercie, choć dłonie same rwały się do oklasków. To była msza wykonana w przepiękny sposób, a Marcel Perez największy z kantorów prowadził wiernych w śpiewie chwalącym Boga.
Polish Czech English French German Hungarian Italian Portuguese Romanian Russian Slovak Spanish Swedish Ukrainian